Do Steve’a Jobsa przychodzi pracownik Apple’a i mówi:
– Szefie, stworzyliśmy najnowszy model iPhone’a, zyskamy miliony monet.
– Świetnie! A czym wyróżnia się ten nowy model?
– Będziemy go sprzedawać bez ładowarki. Gdy bateria się wyczerpie, trzeba kupić nowy telefon.

Gdy już otrzecie oczy z łez śmiechu, może zwrócicie uwagę, że w powyższym dowcipie pojawiły się odmienione wyrazy, które związane są z marką Apple – zatem, jak powiedzą złośliwi: mogą sprawiać trudności. O odmianie iPhone’ów pisałam już TUTAJ. Dziś skupię się na kłopotliwej nazwie Apple, bo wciąż nie wiemy, czy pracujemy w Applu, Apple, Apple’u czy może w aplu? Podobnie właściciele komórek i komputerów tej firmy nie wiedzą, czego używają.

Słowo ‘Apple’ jako nazwa firmowa powinno być pisane dużą literą; małą literę użyjemy, gdy będziemy mieć na myśli wyroby tej firmy, np. „Kupiłem apple’a” (telefon, tablet i co oni tam jeszcze mają). W polszczyźnie swobodnej możemy także kupić ‘apla’, zwłaszcza  wtedy, gdy  rozmawiamy ze znawcami tematu a nie z podstarzałymi polonistkami 😉
Nazwę Apple odmieniamy jak każde inne obce słowo zakończone na niemą głoskę (zazwyczaj [e]), gdy [e] nie słychać, w przypadkach zależnych (czyli dopełniaczach i innych celownikach) powinniśmy użyć apostrofu: “Przed moim blokiem postawiono nowy budynek Apple’a”, “Pracuję w Apple’u”.

Sprawa z komputerem Mac jest właściwie dość prosta: jeśli mowa o marce, to: ([c] czytamy jako [k]) Maca, Macowi, Macu itp., bo szczęśliwie wyraz ten nie kończy się niemą samogłoską. Niemniej:  Makiem.
Jeśli chcemy opowiedzieć o konkretnym komputerze tej marki, napiszemy wyraz małą literą: mac. A skoro mówimy o przedmiocie, możemy zastosować też liczbę mnogą – trzeba uważać na formy zakończone na -i, bo zmienią nam zapis (tak jak w narzędniku liczby pojedynczej): maki, maców, macom, macami itp.

mac
Z kolei iOS to skrót – tak jak SMS czy IKEA, o których już pisałam, więc odmieniać się będzie z dywizem (łącznikiem): iOS-a, iOS-owi, iOS-ami itp.

I to tyle na dziś.