Mały miś do lasu bał się iść…

Mały pluszowy przyjaciel każdego dziecka to oczywiście miś – trudno wyobrazić sobie dzieciństwo bez niego – znamy Kubusia Puchatka czy Misia Uszatka; dziś przyjrzymy się niedźwiadkom w przysłowiach i frazeologizmach.

Niedźwiedź to wyraz słowiański, ale pierwotnie był miedźwiedźem – czyli ‘zwierzęciem jedzącym miód’, natomiast miś to spieszczona forma miedźwiedzia na wzór: Stanisław – Staś.

To zwierzę pojawia się w połączeniu wyrazowym: niedźwiedzia przysługa, które oznacza sytuację, kiedy wyrządza się komuś – wbrew dobrym intencjom – przykrość lub krzywdę. Ten frazeologizm pochodzi z bardzo starej bajki o niedźwiedziu i o pustelniku, który tegoż niedźwiedzia oswoił. Pewnego dnia zwierzę zobaczyło, że na czole śpiącego przyjaciela usiadła mucha – według innych źródeł osa – chcąc uchronić swojego pana przed przykrymi konsekwencjami ewentualnego użądlenia, miś strącił dość silnym uderzeniem owada. Niestety, przy okazji zabił i mężczyznę…

Kiedy mówimy, że nie należy dzielić skóry na niedźwiedziu, wyrażamy przekonanie, że nie należy przedwcześnie szacować zysków – dopóki zwierz nie jest upolowany, nie możemy twierdzić, że jesteśmy posiadaczami jego skóry, nie możemy jej dzielić, czyli kroić, tworzyć z niej np. kożucha.

Warto wspomnieć także, że w gwarze myśliwskiej letnie legowisko niedźwiedzia to barłóg, który z kolei w języku potocznym oznacza ‘nieposłane łóżko’, być może nawet słyszeliście to słowo od waszej mamy 😊

Hmm, chyba jednak lepiej zostać w Stumilowym Lesie niż w barłogu