Cytując za Słownikiem Języka Polskiego PWN, napiszę Wam dziś, że: ‘przysłowie’ to “krótkie zdanie zaczerpnięte ze źródeł literackich lub ludowych i utrwalone w tradycji ustnej, wyrażające jakąś myśl ogólną: wskazówkę, przestrogę”.

Czyli inaczej mówiąc: jeżeli jakieś zjawisko, przedmiot lub osoba nie zostały wcześniej utrwalone w znanym powszechnie przysłowiu – to nie możemy posłużyć się konstrukcją typu: “jak przysłowiowy Kowalski” – bo przysłowie o Kowalskim nie istnieje. Kowalski może być statystyczny, przeciętny albo filmowy (Kowalskich jest całe mnóstwo, np. ten z kreskówki Pingwiny z Madagaskaru albo ten z Fantastycznych zwierząt i jak je znaleźć, no i nie można zapomnieć o klasyku: Tramwaj zwany pożądaniem.

Zresztą o Kowalskich z Hollywoodu możecie sobie poczytać więcej w tym artykule).  Możemy za to napisać: “jak przysłowiowy gość” (bo istnieje przysłowie: Gość w dom, Bóg w dom) albo “jak przysłowiowa chata” (Czym chata bogata, tym rada).

I tyle.

A na zakończenie kilka trawestacji (czyli przeróbek) znanych przysłów.
Mnie bawi 🙂

Gość w dom… żona w ciąży!

Ten się śmieje ostatni… kto wolniej kojarzy.

Kto pod kim dołki kopie… ten szybko awansuje.

Jak cię widzą…to pracuj.

Tym chata bogata… co ukradnie tata.

Jak sobie pościelisz… to mnie zawołaj. (moje ulubione)