Z nowym rokiem – nowym krokiem, jak to mawiają starzy górale. Ale może mawiają oni: z Nowym Rokiem – nowym krokiem?

Jak mówią górale?

To jest zupełnie inne zagadnienie, którym może kiedyś się zajmę, choć sprawa jest dość wątpliwa, jeśli spojrzy się na moją historię z Podhalem w tle: w Zakopanem byłam tylko raz i najmocniej z tej wyprawy zapamiętałam białego misa, który coś do mnie mruczał dość niewyraźnie, więc oddaliłam się od niego w miarę szybko. Podobno misiowi było zimno, więc wspomagał się zewnętrznym ogrzewaniem aplikowanym wewnętrznie, ale nie będę nikomu niczego wypominać, bo jak mawia reszta Polski: co się dzieje w Zakopanem, zakopane być powinno.

Jednak dziś nie o tym, bo moja opowieść zaczyna trącić narracją Sabały (Sabała – czyli Jan Krzeptowski [1809–1894] – polski góral, honorowy przewodnik tatrzański, muzykant, myśliwy, gawędziarz i pieśniarz).

Jak to jest z tym nowym rokiem/ Nowym Rokiem?

Okazuje się, że obie formy są poprawne, ale – bo zawsze jest jakieś “ale” – w różnych sytuacjach.

Jest taki dzień, tylko jeden raz do roku…

Śpiewał tak Seweryn Krajewski o Wigilii, jednak cytat ten możemy odnieść do Nowego Roku pisanego dużą literą właśnie. Nowy Rok bowiem oznacza 1 stycznia – ten jeden jedyny dzień w roku – początek roku.

12 miesięcy

Natomiast nowy rok – pisany małymi literami to najbliższe 12 miesięcy, które niedługo nadejdą lub dopiero co nadeszły, więc rok (2019, 2020 i każdy następny) jest jeszcze nowy, świeży – nie do końca rozwinięty – jak cukierek, który dopiero się dostało albo ledwo co zerwało z choinki.

Życzymy szczęśliwego Nowego Roku czy nowego roku?

Zależy – co chcemy powiedzieć – jeśli chcemy życzyć komuś dobrego dnia, który akurat wypada 1 stycznia, to możemy życzyć dobrego Nowego Roku. Jeśli natomiast chcemy życzyć komuś dobrych następnych dwunastu miesięcy, wtedy życzymy szczęśliwego nowego roku.

Tak sobie myślę…

Pisownia wielkich liter w okresie okołoświątecznym jest dość problematyczna – mamy wigilię (kolacja) i Wigilię (24.12) oraz wigilię (każdy dzień poprzedzający jakieś ważne wydarzenie, święto; mamy nowy rok i Nowy Rok, jest w końcu Sylwester (imię) i sylwester (zwyczaj świętowania nocy pomiędzy 31 grudnia a 1 stycznia – choć prof. Bańko postuluje pisanie Sylwester w odniesieniu do nocy przełomu lat), nie mówiąc już o wysyłaniu życzeń wesołych świąt i wesołych Świąt.

Bywa, że piszemy Andrzejki zamiast andrzejki czy Walentynki zamiast walentynki. Myślę, że wszystkie te opsnięcia wynikają z chęci podkreślenia ważności danego zwyczaju, chwili, obrzędu czy tradycji. Zasada słownikowa, że małymi literami zapisujemy zwyczaje i obrzędy chyba jakoś nam umyka.

Mimo wszystko sądzę, że najważniejsze jednak jest, abyśmy sobie szczerze życzyli zarówno wesołych świąt jak i Świąt, udanego sylwestra i Sylwestra jak i andrzejek, walentynek, śmigusów-dyngusów, zaręczyn oraz smacznego jajka, hej!

 

W nowym roku niech nam się wszystkim darzy!
Dobrego Nowego Roku też Wam życzę 🙂