Istnieje taka zabawna strona na Facebooku “Wróciłem z Żabki” – przyznam, że nie do końca rozumiałam, co zabawnego może być w chodzeniu do tego niewielkiego sklepu, ale niedawno odkryłam ten sekret – Żabka może dostarczać dużo radości – ba! nawet językowych podniet.

Nie dalej jak wczoraj udało mi się wypatrzeć takie cudo:

warzywaczyjarzyny2.jpg

Od razu w mojej głowie pojawiło się pytanie: czym się różni sałatka jarzynowa od sałatki warzywnej (oprócz papryki 😉 ). Żeby spróbować odpowiedzieć na to arcytrudne pytanie, sięgnijmy po etymologię (czyli pochodzenie, znaczenie) słów jarzyny i warzywa.

Na dobry początek dowcip

Czym się różni mąż od narzeczonego?
Narzeczony kupuje kwiaty – a mąż kupuje warzywa.

Można ważyć i można warzyć

Serio. Prawdopodobnie nawet wykonywaliście te obie czynności nie raz – co więcej: istnieje szansa, że ważyliście w czasie warzenia ;). Ale, oczywiście, ważenie to nie to samo co warzenie – choć brzmią tak samo.

Ważymy siebie albo coś innego na wadze, głoska “g” w słowie waga alternuje (czyli zwyczajnie zmienia się) w “ż” lub w “dz” w wyrazach z tej samej rodziny – tak jak w przypadku: noganóżka (i tak samo mówię o wadze i o nodze) – oczywiście opowiadam w dużym uproszczeniu, ale chodzi o pokazanie Wam pewnego ogólnego zjawiska.

Warzenie to w staropolszczyźnie ‘gotowanie’. “War” to wrzątek albo upał. Zresztą do dziś o gotującej się wodzie mówimy przecież “wrzątek”, bo ta woda wszak wrze, a duża łyżka kuchenna, zwykle drewniana, to warząchew.

Także o śmietanie, gdy ją podgrzejemy (albo zagotujemy – ale nie wiem, kto gotuje śmietanę?) mówimy, że się zwarzyła – choć tu są zdania podzielone:

A czy w takim razie śmietana może być zważona? W sumie może:

waga_kuchenka.jpg

Ale nie tylko śmietana się warzy i waży w internetach:

Niektórzy z nas “czują”, że coś tu nie gra z tym warzeniem/ważeniem:

Warto zapamiętać, że potrawy/produkty się warzą a nie *ważą – jeśli mówimy o ich “zepsuciu”.

No i pamiętajcie, że rzeczownika “kakao” nie odmieniamy 😉

smietana_mleko

Nawarzyłeś piwa, to teraz wypij

W powiedzeniu tym zachowała się właśnie staropolska forma. Warzenie piwa w znaczeniu szerszym oznacza ogół czynności mających na celu wytworzenie piwa jako gotowego produktu spożywczego. W wąskim znaczeniu warzeniem piwa określa się gotowanie brzeczki z chmielem w kotle warzelnym.

Także jedna ze znanych marek piwa bazuje właśnie na tym rdzeniu: Warka (zresztą w mieście Warka już podobno od XV wieku warzono piwo).

Piwo jest z piwnicy

Dawno temu “piwo” oznaczało ‘coś do picia’ – a gdzie trzymano cosie do picia? W piwnicy – bo gdzieżby indziej? Co dziś przechowujecie w piwnicach? Rowery? Farby? Tajemnice?

Ale wróćmy do warzyw (i jarzyn)

Etymologicznie warzywo pochodzi od warzenia i oznacza rośliny jadalne, które  zostały poddane obróbce cieplnej – czyli gotowaniu. A zatem “na chłopski rozum” warzywa to ugotowane jarzyny, np. sałatę jemy wyłącznie świeżą (jarą), ziemniaki tylko ugotowane (uwarzone).

Ale, ale… Co z chociażby marchewką? Ją możemy jeść surową i ugotowaną – jest warzywem czy jarzyną? Choć przecież wg Unii Europejskiej jest owocem (Portugalia masowo produkuje dżemy z marchewki, Unia dotuje produkcję dżemu; dżemy, wg unijnych przepisów, mogą być robione tylko z owoców → Portugalia poprosiła o zakwalifikowanie marchewki jako owocu).

Poza tym termin jare rozumie się rośliny jednoroczne, których cały cykl rozwojowy zachodzi w jednym okresie wegetacyjnym. Do kwitnienia nie potrzebują okresu niskich temperatur (jaryzacji).

Niemniej niektórzy z nas mają dość sprecyzowane poglądy odnoszące się do roślin jadalnych:

To jak to w końcu dzisiaj jest?

Słownik języka polskiego pod redakcją M. Szymczaka podaje, że jarzyna to po prostu część jadalna rośliny. Ciekawsze za to wydaje się znaczenie drugie: nazywa potrawy przyrządzonej z tych roślin (gotowanych, duszonych), zwykle jako dodatek do mięsa.

Czyli warzywa to wszystkie roślinki, które jadamy – nie ma znaczenia, czy będziemy je gotować, czy nie.  Jarzynami z kolei nazwiemy te rośliny, które po przetworzeniu stanowią potrawę gotową do spożycia.

Mirosław Bańko (nasz słynny profesor) na stronach Poradni PWN pisze, że dziś warzywajarzyny to właściwie synonimy i można ich używać zamiennie.

I tu przyglądamy się na ponownie sałatkom z Żabki

To kto mi pomoże rozwikłać zagadkę: czym się różni sałatka warzywna od sałatki jarzynowej? Papryka wprowadza różnicę??

Pomóżcie, bo nie zasnę 😉