“Tudzież” to kolejne “super” – wszyscy używają –  ale (prawie) nikt w sposób poprawny 🙂

Zazwyczaj “tudzież” rozumiane jest jako synonim “albo” lub “lub” (heheszki). Tymczasem, jak podaje słownik Doroszewskiego, “tudzież” to “spójnik używany do łączenia zdań lub innych wyrażeń, które odnoszą się do tych samych przedmiotów, osób lub faktów”. Zadaniem tego spójnika jest łączenie słów i zdań równorzędnych, wskazywanie ich jako występujących równocześnie.
Normatywiści (czyli mądre głowy) twierdzą jednak, że używanie tego słowa dziś jest dość hmm… pretensjonalne (czyli sztuczne, zbyt wyszukane). Pojawiać się powinno – jeśli w ogóle – w polszczyźnie pisanej. W jej wersji mówionej brzmi podobno śmiesznie.
Ponadto, oczywiście, używanie “tudzież” w roli “lub” albo “albo” (heheszki 2) jest błędem. Słowniki zalecają jako synonimy “i”, (“a – w funkcji “i”), “także”, “też”, “również”, “oraz”. Antonimem (czyli przeciwieństwem) “tudzież” jest “bez”.

Niemniej – naprawdę trudno dziś znaleźć osobę, która by świadomie używała “tudzież” w roli spójnika zdań równorzędnych. Jestem wręcz przekonana, że większość z Was traktuje “tudzież” jako wyszukane i nadające się do ironizowania “albo”. Świetny duet stanowi z “jednakowoż” i “azaliż”.

tudziez
No i właśnie – czy Wy używacie tego słowa? W jakich okolicznościach? Chętnie się dowiem, czy to słówko rzeczywiście jest drugim “super”, a o “super” i innych “mega” przeczytacie TUTAJ.